Św. Stanisław wskrzesza Piotrowina
Twórca Jeremias Joseph Knechtel
Data powstania Lata 1710-1720
Wymiary Wys. 556 cm, szer. 401 cm
Materiał / technika barwiony grunt płótno technika olejna
Miejsce ekspozycji Nawa główna ściana północna nad pierwszą idąc od wschodu arkadą międzynawową
Obraz w kształcie pionowo ustawionego prostokąta, z wyobrażeniem wielofigurowej kompozycji przedstawiającej św. Stanisława wskrzeszającego na chwilę rycerza Piotra, by ten zaświadczył za nim w toczącym się procesie. Scena rozgrywa się na tle monumentalnej architektury obrazującej kościół w Piotrawinie, na terenie przykościelnego cmentarza. Po lewej (od patrzącego) stronie obrazu ukazany jest św. Stanisław, ubrany w strój biskupi, z infułą na głowie, w otoczeniu orszaku, przed wejściem do kościoła. Obok, na osi obrazu widać stojącego króla Bolesława Śmiałego i towarzyszących mu żołnierzy. Święty wyciąga ręce w kierunku grobu Piotrowina, przedstawionego w prawym (od patrzącego) dolnym rogu obrazu. Z grobu wychodzi zmartwychwstały rycerz okryty całunem. W prawym (od patrzącego) górnym rogu kompozycji przedstawiona gołębica Ducha Świętego, od której wychodzi promień światła padający na głowę św. Stanisława. Kolorystyka obrazu żywa, z dominacją odcieni czerwieni. Obraz należy do cyklu wielkoformatowych przedstawień scen z życia świętych patronów kościoła w Świdnicy, śś. Stanisława i Wacława. Fundatorem tego konkretnie dzieła jest opat klasztoru cystersów w Krzeszowie, Dominicus Geyer (1662-1726).
Opis: Obraz namalowany na podobraziu w formie pionowo ustawionego prostokąta. Kompozycja przedstawia św. Stanisława, biskupa krakowskiego dokonującego swojego najważniejszego i najsłynniejszego cudu: wskrzeszenia rycerza Piotra (Piotrowina) w obecności króla Bolesława Śmiałego. Scena wielofigurowa, z tłumem postaci, o złożonej kompozycji. Całość rozgrywa się, tak jak głoszą żywoty świętego na cmentarzu przed kościołem w Piotrawinie nad Wisłą, przedstawionym w sposób zupełnie fantastyczny, choć zgodny z cechami stylowymi architektury późnobarokowej. Motywy architektoniczne składające się na wizję tego kościoła zajmują kolejne plany z lewej (od patrzącego) strony obrazu idąc w kierunku jego osi. Wielofigurowe przedstawienie zajmuje cały pierwszy plan, nieco węższą, prawą (od patrzącego) część pola wypełniają obłoki i jakby wyłaniające się z nich postaci żołnierskiej asysty króla oraz motywy i postaci o charakterze nadprzyrodzonym. Lewą część obrazu (od patrzącego) wypełnia orszak św. Stanisława zgromadzony przed wejściem do kościoła. Fasada tej świątyni, przedstawiona w perspektywie, znajduje się za plecami tej grupy: dostrzec tu można utrzymaną w kolorze szaroniebieskim, monumentalnie pomyślaną ścianę wzbogaconą kolumnami (widać jedną), w ścianie tej osadzony półkolisty portal. Św. Stanisław we wzmiankowanej grupie postaci usytuowany najbliżej widza, zwrócony w 3/4 ku osi obrazu, przedstawiony jest w całej postaci, stojący w kontrapoście (z prawą nogą ugiętą w kolanie i stopą wysunięta do przodu; częściowo widoczny jest żółto-brązowy but świętego wysuwający się spod szaty). Głowa uniesiona jest nieco ku górze; twarz starszego mężczyzny okolona siwym zarostem z krótką brodą; podobnej barwy włosy okalają czoło, skronie i tył głowy biskupa. Oczy świętego wzniesione w kierunku gołębicy Ducha Świętego przedstawionej w prawym (od strony widza) górnym narożniku obrazu; twarz jakby pogrążona w rodzaju ekstazy. Święty obie ręce skierowane ma ukosem w dół i wysunięte ku przodowi, dłońmi wykonuje on delikatne gesty – jakby przekazywał dalej otrzymaną moc – skupione na tej części przedstawienia, która widoczna jest po przeciwnej stronie obrazu. Stanisław ubrany w strój biskupi: białą albę, takiego samego koloru humerał, kapę wierzchem niebieską ze złotymi ornamentami, spodem ciemnoróżową, zapiętą na piersi; na zapięciu zawieszony krzyż. Spod kapy wyłania się też stuła. Na głowie świętego infuła utrzymana w barwach podobnych jak kapa, z klejnotem na osi. Za postacią biskupa widoczna grupa tworząca jego asystę. Najlepiej widoczne trzy postacie znajdujące się z przodu grupy: dwóch diakonów (jeden stojący za świętym) o młodych twarzach i ciemnoblond włosach, ubranych w białe alby i czerwone dalmatyki, a także siwy starzec z długą brodą, ze złożonymi modlitewnie rękoma, ubrany w świeckie, ponadczasowe szaty w kolorze żółtym i niebieskim (starzec ten wyobrażony tuz obok lewej – od patrzącego – krawędzi obrazu). Diakon widoczny w całej postaci na lewo (heraldycznie) od postaci biskupa, wyobrażony w dość ożywionej pozie wyrażającej zaskoczenie na widok Piotrowina wyłaniającego się z grobu, trzyma w rękach pastorał. Za tą trzyosobową grupą dostrzec można pięć głów postaci znajdujących się w tyle grupy za św. Stanisławem – te które widoczne są w całości mają zindywidualizowane i dość szczegółowo oddane rysy. Idąc dalej ku osi obrazu widać postać króla Bolesława Śmiałego stojącego przodem do widza, ukazanego nieznacznie bardziej w głębi kompozycji niż wymienione wcześniej osoby. Układ ciała monarchy zamaskowany jest przez szaty, nogi ułożone są w lekkim kontrapoście z prawą stopą wysuniętą ku przodowi i zgiętym kolanem z tej samej strony. Władca prawą dłoń podnosi do twarzy zatykając nos i chroniąc się w ten sposób przed zapachem unoszącym się z grobu Piotrowina; w lewej, wysuniętej do przodu dłoni trzyma ukosem brązowo-złote berło. Władca głowę skierowaną ma nieznacznie w prawą (heraldycznie) stronę (jakby odwracał się od grobu) i pochyloną lekko w dół. Król o twarzy dojrzałego mężczyzny, z blond włosami widocznymi powyżej uszu, po bokach twarzy. Ubrany jest w białą szatę spodnią o urozmaiconym kroju i brązowo-złoty płaszcz, spięty na lewym baroku, obficie pofałdowany. Na głowie Bolesława umieszczona zamknięta, kameryzowana korona o czterech pałąkach z krzyżem na szczycie. W tle opisanych postaci stoją dwie kolejne (za kościołem – może stanowiące jego część?) monumentalne budowle rozmieszczone w perspektywie wzdłuż ukośnie biegnącej linii: najpierw widoczna jasnoceglasta centralna budowla, a za nią fragment innego gmachu, szaropopielatego, na rzucie prostokąta, z wysokimi, półkoliście zakończonymi oknami. Zajmująca nieco mniej miejsca prawa (od patrzącego) część obrazu zawiera kilka piętrzących się jeden ponad drugim motywów. U dołu, w narożniku znalazła swoje miejsce scena będąca ideowym i narracyjnym centrum przedstawienia. W gładkiej szarej ziemi, na której stoją święty, jego asysta i król znajduje się prostokątny otwór stanowiący wejście do grobu rycerza Piotra. Unoszący się ponad tym otworem anioł (ułożony poziomo, o młodzieńczej twarzy, blond włosach, ubrany w białą szatę spodnią i owinięty rozwianą zieloną draperią) unosi krawędź masywnej prostej płyty zakrywającej grobowiec, ustawionej w tym momencie pod katem 45o w stosunku do powierzchni ziemi. Przez powstałe w ten sposób wyjście z grobu, otwartego na prawą (heraldycznie) stronę, wyłania się trup Piotrowina, brązowy, z obnażonymi zębami, okryty białym całunem, unoszący dłoń z długimi paznokciami w kierunku świętego i króla. Przestrzeń ponad aniołem i wzdłuż prawej krawędzi obrazu wypełniają obłoki: białe, żółte, szare i różowe (w odcieniach). Z tych obłoków w połowie wysokości obrazu jakby wychodzą ku jego osi trzy postaci należące do asysty króla. Na pierwszym planie widać mężczyznę, ukazanego z lewego profilu, ubranego w czerwone szaty oraz szaroniebieską zbroję i ozdobny kapelusz, zwracającego się do króla, z palcami dłoni uniesionymi w trudnym do zdefiniowania geście. Za nim, nieco dalej widoczne głowy dwóch żołnierzy trzymających piki, ubranych w hełmy. Na tle obłoków zasnuwających ciemnobłękitne niebo, wypełniających prawy (od patrzącego) narożnik obrazu widać biało-szarą gołębicę Ducha Świętego, zlatującą w dół i kierującą się ukosem w prawą (heraldycznie) stronę. Odchodzi od niej rozszerzający się promień światła padający wprost na głowę św. Stanisława, sprawcy cudu wskrzeszenia.
Historia: Obraz należy do rozmieszczonego na ścianach nawy cyklu poświęconego dwóm świętym patronom kościoła (i zarazem patronom krajów, z których się wywodzili): Stanisławowi biskupowi krakowskiemu i męczennikowi oraz Wacławowi księciu Czech i również męczennikowi. Nie ma podstaw do bardziej precyzyjnego datowania obrazu i ramy, dlatego trzeba wskazać dość szeroki margines czasu pomiędzy 1710 i 1720 rokiem.
Charakterystyka: Decyzja o wykonaniu dla świdnickiej świątyni wielkich malowideł ilustrujących życie jej patronów była oczywista ze względu na obecny w tym kościele żywy kult liturgiczny wymienionych świętych. Dwa spośród tych malowideł, nie licząc fundacji jezuitów (Św. Stanisław rzucający klątwę na króla Bolesława Śmiałego) sfinansowali znani i wpływowi duchowni, zapewne przy udziale instytucji, którymi kierowali. Fundatorem omawianego tu obrazu był opat słynnego klasztoru cystersów w Krzeszowie na Śląsku – Dominicus Geyer (1662-1726), 42. opat w Krzeszowie, pełniący z powodzeniem swą funkcję w klasztorze przez 30 lat. Jednak obecność równorzędnie potraktowanego herbu samego konwentu krzeszowskiego pozwoliła wybitnemu badaczowi historii Świdnicy Sobiesłwowi Nowotnemu zinterpretować – nieco inaczej niż to czyniono dotychczas – skróty literowe widniejące na dodatkowym kartuszu poniżej herbów: „D. A. & C. G.”. Badacz ten przyjął, że obok samego opata także cały klasztor w Krzeszowie przyłączył się do powstania malowidła. Przywołany historyk najzupełniej słusznie widzi w tych literach skróty wyrazów: „Dominicus Abbas & Conventus Grissoviensis” („Dominik opat i konwent w Krzeszowie”). Natomiast inny jeszcze kontekst daru bardzo dobrze wyjaśnia informacja, że opat krzeszowski przyjaźnił się bardzo z jezuitami świdnickimi, znane są jego ofiary dla konwentu i opieka nad kongregacją studencką. Do tych przejawów zainteresowania i sympatii opat dodał fundację wielkiego obrazu – jednego z najważniejszych w całym cyklu – dla jezuickiej świątyni. Niewątpliwie dobór artysty leżał po stronie opiekunów świdnickiego kościoła. Ale też specyficzny bardzo ekspresyjny styl Knechtla doskonale nadawał się do realizacji tak dramatycznych i zarazem makabrycznych tematów, jak Św. Stanisław wskrzesza Piotrowina.
Bibliografia
Hermann Hoffmann, Die katholische Pfarrkirche in Schweidnitz, Schweidnitz 1930, s. 12-13.
Danuta Hanulanka, Świdnica, Wydanie II poprawione i uzupełnione, [seria: „Śląsk w Zabytkach Sztuki”, pod redakcją T. Broniewskiego i M. Zlata], Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1973, s. 93
Edmund Nawrocki, Kościół parafialny św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Przewodnik, Świdnica 1990, s. 23
Dariusz Galewski, Kościół Jezuitów w Świdnicy na tle pozostałych gotyckich świątyń prowincji czeskiej Towarzystwa Jezusowego [w:] Śląsk i Czechy. Wspólne drogi sztuki, Materiały konferencji naukowej dedykowane Profesorowi Janowi Wrabecowi, [seria: „Acta Universitatis Wratislaviensis” No 2953, „Historia Sztuki” XXIV], Wrocław 2007, s. 257 i przypis 29.
Sobiesław Nowotny, Przewodnik po świdnickiej katedrze, Autor zdjęć Mariusz Barcicki, Świdnica 2009, s. 67 i 70.
Dariusz Galewski, Jezuici wobec tradycji średniowiecznej. Barokizacje kościołów w Kłodzku, Świdnicy, Jeleniej Górze i Żaganiu, [seria: „Ars Vetus et Nova”, Redaktor serii W. Bałus, T. XXXVI], Kraków 2012, s. 194 i 222 oraz tamże przypisy 29 i 30.
Jeremias Joseph Knechtel (1679-1750). Legnicki malarz doby baroku, Pod redakcją Andrzeja Kozieła i Emilii Kłody, [katalog wystawy], Muzeum Miedzi w Legnicy, Akademia Rycerska, październik 2012 – kwiecień 2013, Legnica 2012, poz. kat. A.98 na s. 194, il. na s. 195 (il. górna); tekst ogólny omawiający oba cykle – s. 194-198, kompletne zestawienie literatury do obrazów z obu cykli – s. 194 – teksty opr. Emilia Kłoda.
Barbara Skoczylas-Stadnik [tekst], Franciszek Grzywacz [fotografie], Katedra świdnicka perłą Dolnego Śląska, Legnica 2016, s. 36, il. na s. 37.
Malarstwo barokowe na Śląsku, pod redakcją Andrzeja Kozieła, Wrocław 2017, s. 488 (autorka noty poświęconej malarzowi Jeremiasowi Josephowi Knechtlowi: Emilia Kłoda).
Sobiesław Nowotny, Herby na ramach wielkich obrazów w nawie głównej świdnickiej katedry, Świdnica 2021, opracowanie historyczne w Archiwum Firmy Konserwatorskiej Piotr Białko w Krakowie [wydruk].





